Jak pisać?

Na podstawie tweeta Oliviera Reichensteina z 25 listopada 2021 roku.

28/12/2021/10:03

Ćwiczę z dwunastoletnim synkiem pisanie. Jak zawsze, kiedy uczę, sam wiele poznaję. Podzielę się z wami kilkoma spostrzeżeniami.

Przede wszystkim, kiedy wybierasz temat na tekst, wybierz coś, co znasz od podszewki. Nie pisz po to, żeby dowiedzieć się co myślisz.

Następnie pomyśl o początku, rozwinięciu i zakończeniu, ale nie za długo. Upewnij się, że mniej więcej wiesz do czego zmierzasz, tak jak wtedy, kiedy idziesz na spacer. Nie przekombinuj, wyluzuj.

Aby napisać pierwsze zdanie pomyśl o prostym zdaniu na temat. Nie myśl jak zacząć. Nie wybiegaj. Po prostu powiedz coś oczywistego, krótkiego i prostego. Coś, co jest oczywiste, jasne i z czym trudno jest się nie zgodzić, coś co nie mierzy zbyt wysoko.

Nie napawaj się dumą i nie popadaj w przesadę z tym co chcesz powiedzieć. To nie jazda figurowa. Unikaj skomplikowania. Pisz krótkie zdania. Od czasu do czasu wtrąć nieco dłuższe zdanie, ale uważaj z nimi. W długich zdaniach najłatwiej o błędy.

Teraz, po pierwszym zdaniu, pisz co ci naturalnie przychodzi do głowy. Podobnie jak wtedy, kiedy mówisz. Wsłuchaj się w swój wewnętrzny głos i podążaj za nim. Zachowuj spójność, ale nie przejmuj się byciem zbyt precyzyjnym w narracji czy logice. Ubij spójniki. Pisz krótkie zdania. Dziel je na części.

W szkole, nie pisz po to żeby przekonać swojego nauczyciela lub siebie o swojej wyjątkowości i mądrości. Pokazuj jedynie swoją kontrolę nad językiem. Kluczem do unikania błędów pisanych odręcznie jest pisanie każdej litery tak czytelnie, jak jest to możliwe - jeżeli piszesz niedbale, błędy ukrywają się w szumie.

Nie każdy posiada kaligraficzne zdolności, ale każdy ma kontrolę nad pisaniem w mniej lub bardziej czytelny sposób w swoim charakterze pisma. Kiedy piszesz w szkole, staraj się pisać jak najbardziej czytelnie. Nie przejmuj się wolnym tempem. To nie stawianie liter kosztuje najwięcej czasu.

To co kosztuje czas to myślenie o tym co napisać, poprawianie, martwienie się o sens. Nie przejmuj się tym. Pisz zdanie po zdaniu, cokolwiek zabrzmi ci dobrze. Jeżeli zabraknie ci pomysłów, spójrz co zostało już napisane i zastanów się jak możesz pogłębić lub poszerzyć zagadnienie.

Jeżeli masz określony limit znaków, myśl o zakończeniu. Zakończenie jest ważne. Najlepszym sposobem na zakończenie jest powrót na początek i zmodyfikowanie go o to co zostało powiedziane i czego udało ci się nauczyć w trakcie pisania. To zawsze działa.

Nie potrzebujesz wielkiej finalnej myśli. Sięgnij po kilka słów kluczowych z pierwszego zdania i zrób z nimi coś, co pokaże, że cały trud był wart podjęcia. Że coś małego, ale uroczego zostało odkryte na obranej ścieżce. Dopiero się uczysz, nie jesteś kandydatem na literacką nagrodę Nobla.

Kiedy skończysz, czytaj od tyłu. To jest coś, czego nauczyłem się z *Akiry*. Łatwiej jest wychwycić błędy, bo kiedy czytasz od tyłu twój umysł nie nadaje sensu zdaniom, które na pierwszy rzut oka wyglądają na poprawne. Jeżeli słowo wygląda śmiesznie, przeliteruj je litera po literze, bardzo powoli.

Następnie przeczytaj tekst jeszcze raz, od początku. Po usunięciu wszystkich błędów i literówek, tekst od razu wyda się lżejszy. Obserwuj przypadki, uzupełnij brakujące przecinki. Przecinki nadają porządek, sprawiają, że zdania są bardziej czytelne. Jeżeli zdanie brzmi śmiesznie, podziel je na części, uprość i przeredaguj.

Ciesz się każdą częścią tej wycieczki. Redagowanie kosztuje sporo energii. Boli. To jest moment, kiedy zadajesz sobie pytanie: „Co chcę tutaj powiedzieć? Czy ja naprawdę mam to na myśli?”. To teraz stajesz w pełnej szczerości i powadze wobec siebie i tego co zostało napisane.

Rozprawki szkolne nie są po to aby udowadniać jak wyjątkową jesteś osobą, tylko po to żeby pokazać, że potrafisz pisać. Unikaj jazdy figurowej, nie popisuj się, ale przede wszystkim: nie kłam, nie udawaj, nie zmyślaj. Pisz co czujesz, nie to co myślisz, że myślisz.

Kiedy przejrzysz już swoją pracę wzdłuż i wszerz, poprawisz wszystkie literówki, przypadki, przecinki, uprościsz i zredagujesz, przeczytaj ją jeszcze raz. Znowu: nie przekombinuj, zaufaj swoim oczom i uszom. Jeżeli coś wygląda lub brzmi dziwnie, spójrz ponownie. Uprość.

Ogólnie, uprość wszystko. Im prostsze, tym lepsze staje się pisanie. Dobre pisane jest zrozumiałe i jasne, nie głębokie i skomplikowane. Proste pisane dobrze poradzi sobie z rzadkim ale precyzyjnym słowem. Proste pisanie sprawia więcej frajdy w trakcie poprawiania.

W tym wszystkim nie myśl o nauczycielu, o tym jakie są jego oczekiwania i jak będzie poprawiał. Myśl o tym tak jakbyś pisał do dobrych przyjaciół, o których wiesz, że cię lubią. Nie bądź jednak przy tym głupawy. Unikaj slangu i zbyt osobistych kwestii. Nauczyciel to przeczyta i oceni.

Dzięki uczeniu mojego syna pisania, sam na nowo odkryłem i nauczyłem się pisać. Niejasne rzeczy stały się jasne. Trudne rzeczy stały się proste. Najtrudniejsze jest odnajdywanie lekkich słów, aby wyrazić jak coś co wydaje się być tak tajemnicze, paradoksalne i stresujące może na sam koniec przynieść tyle zabawy.